Dyplomowanie. Zasady dyplomowania ( dla wszystkich kierunków studiów) Deklaracja wyboru tematu pracy dyplomowej realizowanej na Wydziale Chemii UJ. Deklaracja wyboru tematu pracy dyplomowej realizowanej poza Wydziałem Chemii UJ. Protokół zaliczenia Seminarium magisterskiego i Pracowni magisterskiej. Przed dokonaniem wyboru tematu, warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Po pierwsze, temat musi odpowiadać tematyce wybranego seminarium, jak i częściowo dziedzinie zakładu bądź katedry, którą reprezentuje nasz promotor. Jest to dość istotna sprawa, ponieważ może okazać się, że promotor nie wyrazi zgodny na naszą propozycję tematu. Podkreślenie znaczenia odpowiedniego ubioru na obronę pracy jest istotne. Prawidłowy strój to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim prezentacja siebie jako osoby profesjonalnej. To, jak się prezentujesz, może wpłynąć na odbiór Twojej prezentacji i wizerunek, który pokazujesz komisji egzaminacyjnej. Wariacje stylizacji na Vay Tiền Nhanh. Dołączył: 2011-04-07 Miasto: Wrocław Liczba postów: 1122 11 czerwca 2012, 12:11 Witam kochane :) Miesiąc temu zdałam swoją pracę do dziekanatu, obronę wyznaczyli mi na 29 czerwca, czyli zostało już baaardzo mało czasu :/ z inf które udało mi się "wyciagnąć" od promotora moja prezentacja ma trwać 10 min, mam w niej zawrzeć ( temat pracy, cel, problem badawczy i problemy szczegółowe; układ pracy (treść rozdziałów) ; zastosowane metody badań; wyniki badań; mogę podpierać się prezentacją i slajdami, nie za dużo i raczej tylko hasła lub wykresy. Poźniej mają być 3 pytania do pracy i 3 pytania ( wylosowane ) z 3 lat studiow. A teraz pytanie jak to było u Was bo jak sobie o tym wszystkim myślę to jestem przerażona :( w dodatku moja komisja składa się z 4 osób podczas gdy pozostałe na moim roku tylko z 3 :/ jak pech to pech... i jeszcze pytanie dot. prezentów, co i kiedy wręczyć? pomóżcie proszę... Dołączył: 2009-05-23 Miasto: Warszawa Liczba postów: 12387 11 czerwca 2012, 12:17 kwiaty wręczałam po wyjściu z sali kiedy już się zaprezentowałam i odpowiedziałam na pytania. potem wychodziło się z sali żeby komisja mogła ustalić ocenę, zapraszali do środka i po ogłoszeniu wyników każdemu z członków komisji dałam bukiet. Edytowany przez ewelinusek 11 czerwca 2012, 12:20 Dołączył: 2009-03-13 Miasto: Szczecin Liczba postów: 15801 11 czerwca 2012, 12:19 pierwsza część jest łatwa bo dotyczy twojej pracy; druga lekko trudniejsza bo nie wiesz na co miałam tylko 3 pytania i nawzajem z promotorem sobie przeszkadzaliśmy :) (wyglądało to tak że on zadawał mi pytanie ja zaczynałam odpowiadać , on chciał za mnie skończyć, a ja mu nie pozwalałam)Kwiaty? Na końcu po ogłoszeniu ocenyKomisja ogólne jest zazwyczaj lekko nieobecna, siedzą tam raczej z obowiązku- przynajmniej takie odniosłam wrażenie po swojej obronie unodostress 11 czerwca 2012, 12:23 ja broniłam inż. robiłam prezentację w power poincie pogadałam czego dokonałam w tej mojej pracy ;D później wylosowałam 3 pytania na szczęście znałam odpowiedzi, później rzucili jakieś pytania odnośnie pracy;p no generalnie jak się odpowiada na pytanie to wystarczy że mniej więcej wiesz o co chodzi i mówisz z sensem na zadane pytanie to przerywają w trakcie mówienia. no a w prezentacji podkreślano by nie zawierać definicji bo to ma przedstawiać co Ty zrobiłaś czyli po co to zrobiłaś i jaki był Twój wysiłek włożony w pracę. ale to zależy od kierunku bo nie wszyscy mają tą 'pulę pytań' Dołączył: 2009-03-25 Miasto: Warszawa Liczba postów: 3413 11 czerwca 2012, 12:27 a na jakim jestes kierunku? to zalezy od uczelni :) w wiekszości obrona to formalnosc, ale jak mówie zalezy. Dołączył: 2009-05-23 Miasto: Warszawa Liczba postów: 12387 11 czerwca 2012, 12:30 moja prezentacja trwała 10min. raczej nie byli nieobecni, bo jak zaczęłam przedstawiać zakres pracy to jeden z panów powiedział, że nie zdążę, ale ja się nie przejęłam i jak robot dalej.. oczywiście wyrobiłam się w czasie, bo trenowałam to ze 100 razy. potem były pytania.. w moim przypadku obrony pracy inżynierskiej pytania były łączone i trzeba było się wykazać wiedzą ze studiów oraz znajomością swojej pracy. odpowiadając na pytania siedziałam sobie z panami przy stoliku. na końcu mi pogratulowali, a ten który powiedział, że nie zdążę zaczął się podniecać moją pracą.. że jest tak idealnie napisana, że nie ma błędów interpunkcyjnych i każdy przecineczek jest wymuskany i stwierdził, że ją zabiera do kolekcji. miałam do dyspozycji rzutnik ze slajdami oraz plansze, które promotor po prezentacji zabrał. Edytowany przez ewelinusek 11 czerwca 2012, 12:31 Dołączył: 2011-04-07 Miasto: Wrocław Liczba postów: 1122 11 czerwca 2012, 13:17 no właśnie ja się boję, że się zatnę i koniec, z tym u mnie najgorzej... :( strasznie się boję, będę pewnie szła jak na ścięcie... a studiuję zarządzanie kryzysowe w Wyższej Szkole Oficerskiej :) no i oczywiście boję się pytań odnośnie wszystkich przedmiotów, tak już bym chciała mieć to z głowy, że nawet ie wiecie, a dużo osób u Was oblało obronę? karwaja 11 czerwca 2012, 13:20 Ja mam obronę licencjatu 21. czerwca. Na szczęście nie muszę tam robić żadnej prezentacji. Poza tym mam jedno pytanie dotyczące pracy i dwa pytania z całych studiów. Dodatkowo promotor ma mailem przesłać każdej osobie zagadnienia, z których będą pytania, żeby na obronie nie było nieprzyjemnej niespodzianki. Dołączył: 2011-04-07 Miasto: Wrocław Liczba postów: 1122 11 czerwca 2012, 13:23 karwaja to macie light :D też bym tak chciała... tak mi się już nie chce za to zabierać, że szok... Dołączył: 2012-02-04 Miasto: Uk Liczba postów: 879 11 czerwca 2012, 20:14 Ja mam 22 czerwca. Tak się boję, że masakra. U nas wchodzimy i mówimy tekst na około stronę cokolwiek o naszej pracy. Potem pytania odnośnie pracy, któe podobno są na zasadzie "jak się pani pisało pracę" "jak się pani współpracowało z pacjentem". Wynika to z tego, że wcześniej mam egzamin dyplomowy teoretyczny i praktyczny więc tam nas wymaglują. Pisanie pracy licencjackiej i potem jej obrona nierzadko spędza sen z powiek studentom i studentkom trzeciego roku. Dość często krążą wśród nich najróżniejsze historie, jak obrona licencjatu wygląda, co dodatkowo, zazwyczaj zupełnie niepotrzebnie dodatkowo wzmaga stres. Szczególnie, że wiele osób czuje zakłopotanie już na samą myśl o przemawianiu przed jakąkolwiek grupą ludzi. Jak jednak w istocie przebiega ten proces, na czym naprawdę polega obrona pracy licencjackiej i czy rzeczywiście jest się czym martwić? Jak wygląda obrona pracy licencjackiej? Na początek ustalanie terminu i godziny Przeważnie termin ustala się wspólnie z promotorem spośród kilku z zaproponowanych przez niego, choć zdarza się, że promotor sam wybiera datę. Jeżeli jednak, z jakichkolwiek przyczyn, nie odpowiada nam ona np. nie zdążyliśmy skończyć pracy licencjackiej, możliwe jest jej przełożenie i nie jest to sytuacja niezwykła. W przeważającej ilości przypadków bronimy się wspólnie z osobami, z którymi chodziliśmy na seminarium licencjackie. Kolejność bronienia się uzgadniamy albo w grupie, albo decyduje o niej promotor, wskazując nam konkretną godzinę, na którą należy się stawić. Co niezwykle istotne: nie należy się denerwować, jeżeli nadeszła już nasza kolej, a dalej się nie weszliśmy do sali. Bywa, że egzamin osoby przed nami się przedłuża i to też nie musi być zły znak. Wielu wykładowców zwyczajnie lubi rozmawiać ze studentami i pozwalają mówić osobie broniącej się tak długo, jak potrzebuje, aby nie potęgować jej stresu. Należy po prostu być blisko sali i czekać, aż zostaniemy wywołani. Na pewno nikt o nas nie zapomniał. Kto wchodzi w skład komisji egzaminacyjnej i jak wygląda obrona licencjatu? Komisja egzaminacyjna składa się z trojga osób: promotora/promotorki, recenzenta/recenzentki i przewodniczącego/przewodniczącej komisji. Zazwyczaj siedzą oni obok siebie przy stole, a student/studentka natomiast siedzi przy stoliku naprzeciwko. Na obronie możemy się spodziewać trzech pytań: dwóch tzw. „merytorycznych” z zakresu, o którym informuje nas promotor (często są one związane z tematyką seminarium lub naukową specjalizacją promotora, np. w przypadku studiów filologicznych możemy dostać zagadnienia związane z konkretną epoką literacką), a jedno, w sposób mniej lub bardziej oczywisty, związane z naszą pracą. 2 pytania merytoryczne są przez nas losowane, ale zdarza się, że są już wcześniej ustalone przez komisję. Po poznaniu pytań, dostajemy także odrobinę czasu, aby spokojnie przygotować odpowiedzi. Można zrobić sobie notatkę, aby później z niej korzystać. Oczywiście z umiarem. Jeżeli chodzi o czas na przygotowanie się, najczęściej jest to kwadrans, ale dość powszechną praktyką jest danie studentowi tyle czasu, ile potrzebuje, o ile nie trwa to zbyt długo. Ostatnie pytanie à propos treści licencjatu zadaje zazwyczaj recenzent/recenzentka, odpowiadamy na nie już od razu i przypomina to raczej rozmowę niż egzamin. O ocenie informowani jesteśmy, gdy już egzamin dla wszystkich dobiegnie końca. Kwiaty dla komisji Dobrym zwyczajem jest wręczenie członkom komisji kwiatów, gdy już proces obrony licencjatu dla wszystkim dobiegnie końca i zostaną ogłoszone oceny. Na kwiaty można się zarówno złożyć grupą, jak i wręczyć je samodzielnie. Pamiętajmy jednak, że kwiaty wręczamy wszystkim członkom komisji, nie przychodzimy ze zbiorczym bukietem dla trojga osób. Obrona pracy licencjackiej nie jest zatem niczym strasznym, nikomu nie zależy, aby ją studentowi utrudnić. Komisja jest także świadoma stresu odczuwanego przez studentów i podchodzi do nich w sposób wyrozumiały, nikt nie jest karany za jąkanie. W przypadku zacięcia się, komisja zadaje pytania pomocnicze. Oczywiście warto się rzetelnie przygotować z zakresu egzaminu oraz podejść do niego w sposób zrównoważony. Równie ważny, jak wiedza, jest odpoczynek. U mnie byÅ‚o różnie, ale byÅ‚em chyba jednÄ… z niewielu osób, które nic nie daÅ‚y. Dlaczego?Przede wszystkim... za co niby? Pierwotnie moja praca magisterska miaÅ‚a siÄ™ opierać na syntezach organicznych w laboratorium, ale pandemia wszystko popsuÅ‚a. Na nowy pomysÅ‚ pracy magisterskiej wpadÅ‚em sam i byÅ‚ to swego rodzaju przeglÄ…d literatury. Projekt pracy zrobiÅ‚em sam, caÅ‚y research zrobiÅ‚em sam, wszystkie rysunki też zrobiÅ‚em sam, nawet wnioski musiaÅ‚em pisać sam i mi opiekun nie bardzo chciaÅ‚ pomóc. I nie byÅ‚o to Å‚atwe, bo wÅ›ród publikacji, do których siÄ™ odnosiÅ‚em, byÅ‚o wiele w chuj starych (nawet z 1850 roku) i niektóre nie byÅ‚y po angielsku, parÄ™ byÅ‚o po niemiecku, po wÅ‚osku, po francusku, a jedna po portugalsku. Mój opiekun raptem parÄ™ razy miaÅ‚ uwagi do czegokolwiek. Na pomysÅ‚ z prezentacjÄ… też wpadÅ‚em w czym opiekun, promotor i recenzent mi pomogli, to byÅ‚a obrona "na brudno", czyli przedstawienie prezentacji w zakÅ‚adzie i jakieÅ› wskazówki. Ale całą robotÄ™ odwaliÅ‚em sam. No i niby wiedziaÅ‚em, jakie dostanÄ™ od nich pytania (nie znaÅ‚em tylko pytania od dziekana), ale nie wiem, czy to wystarczajÄ…cy powód, żeby dawać jakieÅ› tym, nawet jeÅ›li, to co? Nie znam siÄ™ na prezentach. Co jeÅ›li prezent bÄ™dzie nietrafiony? Kwiaty dla mnie sÄ… bez sensu ("na chuj mi ten wiecheć"), z alkoholem można nie trafić (np. ktoÅ› dostanie taki, jakiego akurat nie lubi), a ze sÅ‚odyczami może być tak, że ktoÅ› ich nie lubi w ogóle albo nie lubi akurat tych, które kupisz.

komisja na obronie pracy licencjackiej